Certyfikat 2018

To dzięki Wam otrzymaliśmy Certyfikat Firmy Godnej Zaufania kolejny rok z rzędu.

Dziękujemy i zapraszamy do dalszego kontaktu z Naszą Firmą.

Życzenia Świąteczne !

Zdrowych, pogodnych 😊 i rodzinnych 👨‍👩‍👦‍👦 Świąt Bożego Narodzenia ☃️❄️🎄oraz Wszelkiej pomyślności ☺️ i Dużo Szczęścia 😄😉😍 w Nowym Roku życzy cały zespół DEC i Partnerzy!

NOWY STYL ŻYCIA – Ale po co? Dla kogo?

Czy takie są oczekiwania ludzi czy rynku, który tworzą? Jakie są aktualne trendy rozwojowe?  Gdzie zmierza rozwój technologiczny? Gdzie zmierza Świat globalny? A z resztą może już zaróbmy jakieś pieniądze…?

Akurat! Znowu złapaliśmy się na myśleniu pracowniczym, życzeniowym, dzisiaj, teraz już, otóż nie! Oczywiście to nic złego przecież uczono nas tego na każdym poziomie edukacji a rodzice też pilnowali aby nie było inaczej niemniej wymogi WARIANTU B o którym chcemy mówić są inne. Jeżeli dostrzegliśmy w jakim kierunku zmierza Świat i już wiemy że WARIANT A tzw. korporacyjny nie jest dla nas wariantem docelowym, którego pragniemy, na dodatek dostrzegliśmy dokąd to nas zaprowadzi jeżeli nic nie zmienimy, to zmieńmy coś. Jeżeli zdecydowaliśmy, że chcemy prowadzić coś swojego własny interes, rozwijać go i stawać się rekinem rynku, musimy zacząć myśleć na większą niż dotychczas skalę i wprowadzać zmiany!

Gdzie? Jakie? Na początek najlepiej w sobie rozwijając się, ale jak? Zbudujmy swój własny system edukacji bo skoro ten z którego korzystaliśmy się nie sprawdził wobec naszych oczekiwań to należy to zmienić, od czego zacząć? Jedno jest pewne, zmieniać możemy tylko siebie (to dogmat) tak więc by zacząć jakiekolwiek zmiany należy zacząć zmieniać swoje myślenie.

Jak? Zaryzykowałbym tutaj stwierdzenie, że najpierw w ogóle należy zacząć myśleć, a potem zacząć myśleć inaczej na wielką skalę, działać inaczej, zarabiać inaczej, wydawać inaczej, inwestować inaczej, żyć inaczej… Wprowadzając tak daleko idące zmiany, normalnie nazywane innowacjami organizacyjnymi, jakościowymi i etycznymi poszukajmy na wstępie odpowiedzi na następujące pytania:

Jeżeli wyjdziemy na rynek z naszym, nowym, nieznanym ogółowi spojrzeniem w zakresie działania, z nową jakością i zaangażowaniem, to czy wartość naszych działań zostanie dostrzeżona przez innych? A jeżeli nie, to czy rozsądnym jest nasze zastanawianie się czy warto zacząć i kiedy? Stawiając sobie ambitny cel wprowadzenia zmian, które w przyszłości  mogą stanowić główny nurt naszego całego życia nie możemy opierać się na założeniu , że zależy to od kogoś lub że to ktoś zobaczy, nie może podlegać to też cudzej ocenie gdyż nie dotyczy to tej osoby a nas samych i naszego celu a nie jej.

NOMADZI, ludy wędrowne, wolni i niezależni podróżnicy przemieszczający się                              i wykorzystujący zasoby ziemi, zawsze gotowi do zmian warunków życia, otwarci na nowinki i rozwój nigdy nie mieli takich dylematów wiedzieli, że im większy cel, tym bardziej związany jest on z większym wysiłkiem, tyle i tylko tyle. To im wystarczało by działać.

Nikt nie wie (dokładnie) jaka będzie przyszłość, ale analiza tendencji konsumpcyjnych przedstawiona w książce „Przyszłość marketingu wielopoziomowego w Europie” przez Paula Dewandre i Corinn Mahieu na  podstawie  badań  prowadzonych od  1992  roku  przez CREDOC (Centrum Badawcze Warunków Życia) we Francji oraz własne obserwacje i wnioski wysnute z 27 letnich doświadczeń nabytych w okresie największych przemian ustrojowych i gospodarczych w Polsce gdzie przyszło mi żyć, prowadzić i rozwijać biznes klasyczny utwierdzają mnie w przekonaniu o wyborze właściwej drogi. Utożsamiam się tutaj z Profesorem Kjellem Nordstromem (ekonomistą, konsultantem, specjalistą od strategii biznesu, współautorem książki „Funky biznes – taniec talentu z kapitałem”) pracownikiem Institute of International Business w Sztokholmie, który na konferencji 11 grudnia 2001 roku w Warszawie wygłaszając swoje stanowisko w kwestii „Jak rozwinąć firmę na zwijającym się rynku?” powiedział jakoby w prognozie współczesnego programu 50+ cytuję: „trzeba tworzyć przewagi konkurencyjne dzięki innowacyjności, która wynika z różnorodności. Sposobem na innowacje jest tworzenie w firmie odpowiedniej mieszanki wiedzy, doświadczenia i owej „wiedzy tajemnej” – instynktu rynkowego i kreatywności. Stąd też sukces odniosą firmy tworzące zespoły złożone z ludzi starszych i młodszych, kobiet i mężczyzn, menedżerów i robotników – tylko wtedy mają one okazję „zaiskrzyć” i stworzyć coś nowego.” i dalej: „Dziś, aby uzyskać przewagę, należy w swoich działaniach uwzględnić: etykę, estetykę i funkcjonalność produktu (systemu). Stać się dla klienta (współpracownika) atrakcyjnym. Atrakcyjność to słowo kluczowe, bo w najbliższej przyszłości trzeba będzie zauroczyć każdego na każdym kroku, by wygrać – pracowników, partnerów, media, dystrybutorów no i oczywiście klientów.” koniec cytatu.

Tą drogą jest wyłącznie Marketing Wielopoziomowy – MWP oraz przedsiębiorczość rodzinna. Dzisiaj na bazie swoich doświadczeń z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że tylko taki system gwarantuje odporność na zmiany polityczne, ekonomiczne i monetarne. Całość naszego pomysłu wychodząca naprzeciw powszechnemu obecnie zapotrzebowaniu na posiadanie czegoś swojego oraz zdrowe, aktywne, bogate i twórcze życie wykracza daleko poza normalnie stosowane dotychczas na rynku w Polsce systemy MWP. Chcemy uniknąć mylenia prawdziwego, stabilnego i etycznego marketingu wielopoziomowego z pseudomarketingiem wielopoziomowym jakim jest „sprzedaż piramidalna” bez systemu rozwoju osobistego, bez etyki za to z ciągłą gonitwą za wyimaginowanym idealnym systemem, przetasowaniami zespołów ludzkich itp., chcemy łączyć projekty edukacyjne jak działać inaczej i jak zarabiać inaczej z projektami jak wydawać inaczej i jak inwestować inaczej, chcemy zmieniać nawyki użytkowe i zakupowe, chcemy uczyć się budowy przepływu towarów i usług by generować obrót z którego chcemy uzyskiwać dochód pasywny budujący nasze bezpieczeństwo finansowe i dający WOLNOŚĆ oraz chcemy myśleć inaczej by rozwijać ów nowy, lepszy styl życia. Chcemy świadomie zarządzać własnym bogactwem.

Jesteśmy przekonani, iż wprowadzając i rozwijając całą tą myśl jako główny nurt kreowania przyszłości  wypełniamy wypowiedź francuskiego ministra ekonomii Raymonda Alphandery, który 10 stycznia 1995 roku na forum Zgromadzenia Narodowego w czasie debaty nad ustanowieniem prawa dotyczącego marketingu wielopoziomowego powiedział, cytujemy: „Konsumenci, „współpracownicy” i przedsiębiorstwa mają same korzyści z tego systemu.” koniec cytatu.

Dlaczego ?

Otóż dlatego, że system ten w znakomity sposób łączy globalne tendencje konsumpcyjne klientów, takie jak:

  • powszechny trend do powrotu do bezpiecznego i wygodnego życia domowego;
  • przemyślane, jakościowe wymagania wobec robionych zakupów często po zasięgnięciu opinii ekspertów, znajomych itp.;
  • zindywidualizowane potrzeby własne w zakresie obsługi;
  • wypieranie z codziennego życia dzięki nowoczesnej komunikacji kontaktów międzyludzkich co wymusza poszukiwanie wzajemnej pomocy, zażyłości, serdeczności itp.;
  • poprawa metod jakości życia między innymi poprzez ucieczkę od pracy etatowej i przymusowego godzinowego rozkładu zajęć na rzecz pracy w domu;
  • poszukiwanie w pogoni za zyskiem wartości etycznych np.: uczciwej współpracy opartej na obopólnym respekcie i lojalności.

wraz z ich zwyczajami dotyczącymi robienia zakupów, mianowicie:

  • kupno poza siecią sprzedaży sklepowej, czyli w sprzedaży bezpośredniej oraz internetowej;
  • kupno poprzez wybór produktów z katalogu sklepu internetowego, reklamy w prasie, telemarkecie itp.; realizowanej na zamówienie telefoniczne lub za pomocą internetu, czyli w sprzedaży korespondencyjnej;
  • kupno z użyciem video-katalogów poprzez telewizję kablową, czyli w telesprzedaży a trendy idą jeszcze dalej np.: zakupy przez smartphony.

z nowymi formami pracy zawodowej sprzedawców, handlowców czy budowniczych/organizatorów rynku, które z jednej strony przedsiębiorstwom zapewniają:

  • „zmniejszenie kosztów transakcji” pomiędzy poszczególnymi ludźmi;
  • „zmniejszają koszty niewydolności” związane z organizacją pracy.

z drugiej strony współpracownikom umożliwiają wykorzystanie:

  • „nowoczesnej technologii” do rozwoju rynku dzięki systemowi szkoleń;
  • innowacyjnego systemu płacy i awansu zawodowego, ale przede wszystkim dając bezpieczeństwo zatrudnienia nie wymagające zmian, nie ograniczające inicjatywy ani niezależności.

Również dlatego, iż system MWP łączy sprzedaż bezpośrednią z zasadą franczyzy i pozwala uniknąć niekorzystnych stron, każdej z nich. Polega na wykorzystaniu:

  • przekazywania informacji „z ucha do ucha” dzięki czemu znakomicie obniża koszty reklamy;
  • struktur niezależnych współpracowników prowadzących dwa rodzaje działalności (sprzedaż bezpośrednią oraz rozbudowę własnych grup współpracowników – zasada franczyzy);
  • zmniejszonego ryzyka rozpoczęcia działalności związanego z brakiem wolnego kapitału;
  • osobistej niezależności poprzez przyjęcie odpowiedzialności na siebie za osiągane rezultaty oraz swój sukces;
  • biznesu rodzinnego, który w początkowym okresie rozwoju nie wymaga od osób współpracujących specjalnych kwalifikacji zawodowych, ale stwarza olbrzymie możliwości uzupełnienia i rozwoju brakujących kwalifikacji bez większych nakładów;
  • sukcesu innych do osiągnięcia własnego (co odwraca ogólną tendencję rynkową, iż tylko porażka innych może nam pozwolić na osiągnięcie sukcesu przez nas);
  • dostępności dla każdego, bez potrzeby posiadania wyższego wykształcenia, zaangażowania znacznego kapitału lub kosztownych metod naboru i selekcji wyłaniającej ludzi o potrzebnych nam predyspozycjach zawodowych;
  • elastyczności systemu w zakresie równoległości jego stosowania wraz z podstawowo wykonywana pracą czego brakuje innym systemom sprzedaży.

A skoro tak to połączenie tych wszystkich składowych ze zdobyciem wiedzy eksperckiej, sztuki logicznego myślenia, umiejętności czytania ze zrozumieniem, analizowania i wyciągania wniosków, umiejętności współpracy w zespole tworzy niepowtarzalną szansę na niebywały SUKCES dla współczesnych NOMADÓW XXI wieku. Ponadto zauważmy, że dodatkowo zbudowanie spójnej całości dla takiego projektu pozwala na wybicie się na WOLNOŚĆ, NIEZALEŻNOŚĆ i SUWERENNOŚĆ w XXI wieku.

Czy Was to interesuje? Czy tego chcecie? Ile czasu jesteście gotowi poświęcić na realizację takiego projektu?

Na te pytania musicie Państwo odpowiedzieć sobie już sami.

 

Czesław DecPraktyk biznesu i niezależny przedsiębiorca związany z polskim rynkiem kapitałowym od początku jego powstania w 1990 roku. Absolwent Wyższej Szkoły Ubezpieczeń i Bankowości w Warszawie. Kryzys zaufania do instytucji finansowych lat 2007-2011 zdecydował o oparciu prowadzonego przez niego biznesu o prawdziwe, fizycznie istniejące wartości gwarantujące klientom takie wartości jak: bezpieczeństwo kapitału, elastyczność zarządzania oraz pełną poufność prowadzonych interesów.

Należy do ścisłego grona pierwszych Polaków z tytułem Certyfikowanego Doradcy ds. Metali Szlachetnych nadanego przez europejskiego i globalnego lidera w handlu metalami szlachetnymi firmę Auvesta Edelmetalle AG z Holzkirchen, Niemcy. Jest również Współzałożycielem Polskiego Instytutu Prawdziwych Wartości  Valores Veri. Specjalizuje się w dziedzinie inwestycji w białe metale szlachetne oraz surowce strategiczne. Zaangażowany uczestnik i słuchacz  INSTYTUTU YAGERA.

Źródło: http://rynekinwestycji.pl/nowy-styl-zycia/ 

Nadchodzi…Mikołaj….Czas Gwiazdek… i Promocji Świątecznych…

Po raz kolejny, by uczcić świąteczny czas ❄️,
nasz Partner w budowaniu indywidualnych rezerw
w metalach szlachetnych – Auvesta Edelmetalle AG,
przygotował dla Państwa wyjątkową PROMOCJĘ

By poznać więcej szczegółów zapraszamy do kontaktu z Naszym Zespołem 👥

DEC CZESŁAW   +48 502 770 650      cdec@decipartnerzy.pl

DEC GRZEGORZ +48 503 920 507      gdec@decipartnerzy.pl

DEC JUSTYNA     +48 507 790 226       jdec@decipartnerzy.pl

Nomadzi XXI wieku

Dżalal ad-Din – chan Złotej Ordy, następca Temura – władca największej na owe czasy społeczności nomadów mawiał do swoich współziomków: „Jeżeli posiadasz złoto, twoim przeznaczeniem jest żyć. Jeżeli go nie posiadasz, twoim przeznaczeniem jest umrzeć”. Co chciał przez to powiedzieć? Czym różnią się tamci nomadzi od obecnych?

Czy Dżalal ad-Din zachęcał do życia w ubóstwie? Czy będąc nomadem, można posiadać i być właścicielem? Czemu i komu ma to służyć? Jak można to osiągnąć? Co się zmieniło od czasów Czyngis-chana i Temura, od okresu wielkiego rozwoju społeczności nomadów? Jak współcześni nomadzi rozumieją wolność i niezależność? Czy od niej uciekają?

Pisząc ten artykuł, zastanawiałem się, jak moje spostrzeżenia zakomunikować światu, bo niby można spokojnie, nie urażając niczyich poglądów, nie sugerując swoich opinii czy ocen, w sposób spolegliwy, i wtedy będzie to jak najbardziej na czasie, czyli absolutnie poprawnie i demokratycznie, albo w sposób wyrazisty, czytelny, jasny, ale wtedy będzie to nacjonalistyczna retoryka.

Jak zatem pisać? Wtedy właśnie przeczytałem artykuł o nomadach, ludach koczowniczych i wędrownych, wolnych i niezależnych podróżnikach przemieszczających się i wykorzystujących zasoby ziemi, zawsze gotowych do zmiany warunków życia na lepsze, otwartych na nowinki i rozwój, a jednocześnie tak nieokiełznanej w swojej dzikości społeczności. Postanowiłem pisać czytelnie i wyraźnie nazywać rzeczy po imieniu, bo przecież mają wskazać drogę do wolności i niezależności, a nie być kolejnym mało znaczącym bełkotem, jak pozostać nadal biernym i biednym.

A zatem znajdźmy chwilę i zastanówmy się nad otaczającą nas rzeczywistością, zadajmy pytanie: gdzie zmierza i jak funkcjonuje. Mogłoby się wydawać, że prawo powinno znaczyć prawo, a praworządność – praworządność. Nic bardziej mylnego, szczególnie tutaj, w centrum , gdzie w wielu przypadkach dochodzi do prawnego usankcjonowania bezprawia, gdzie sądy w tzw. majestacie obowiązującego prawa mogą w każdej chwili zrobić z ciebie biedaka, bo kogo obchodzą specjalnie tworzone luki prawne, w które możesz nieopacznie wpaść? Możesz też zostać przestępcą, który będzie musiał udowodnić swoją niewinność. Mogą też uznać cię za wariata i podważyć nawet takie oświadczenie woli, jak testament, stwierdzając, że został napisany z błędem prawnym – oczywiście już po twojej śmierci.

Przekonują się o tym co chwila przedsiębiorcy, celebryci, politycy czy tym podobni maluczcy, którzy jeszcze nie tak dawno prawo traktowali jak dekalog, z którym on oczywiście nie ma nic wspólnego. Chciałbym przekornie zaproponować dialog na temat ram dla nowego stylu życia, który może dać wielu z nas szansę na bycie wolnym, niezależnym i suwerennym, podczas gdy nie wiadomo, w jakim kierunku brnie ewaluujący system polityczny świata – liberalizmu czy komunizmu, a co za tym idzie nie potrafi albo nie chce budować prawdziwych narodowych elit.

Nawet w okresach uznawanych za praworządne co pewien czas elity rządzące wyzbywają się najbardziej wartościowych jednostek. Może warto rozważyć wykorzystanie ponad 200-letniego doświadczenia w walce z obcymi wpływami czy rządami oraz praworządną głupotą, popularnie nazywaną narodową kreatywnością, i stworzyć własną szansę na zbudowanie w Polsce z tego, czym akurat dysponujemy, wyjątkowego w moim pojmowaniu nowego stylu życia, z mechanizmem dla rozwoju osobistego, budowy pokoleniowego bogactwa oraz wolności, niezależności i suwerenności swojej rodziny.

Czy warto w ogóle budować majątek, na który czyhają hordy polityków, banksterów i innych głodnych łatwego dochodu? Czy jest potrzeba otaczania się zbędnymi rzeczami, które tylko pobudzają ich apetyty? Może warto nabywać tylko rzeczy potrzebne do życia, które można spakować i ruszyć w drogę, a które uratują , gdy zajdzie taka potrzeba. Może warto zrozumieć coś, a potem zrobić coś inaczej, dla siebie, wbrew rodzinie, otoczeniu czy systemowi: politycznemu, ekonomicznemu, finansowemu, monetarnemu globalnego świata.

Dlaczego? By pozostać wolnym i niezależnym, by czerpać z życia więcej, na pewno mądrzej. Może warto dołączyć do ludzi nazywających siebie minimalistami (nie ascetami, którzy dobrowolnie ograniczają liczbę swoich obowiązków i kontaktów, a także rzeczy, by racjonalnie koncentrować się bardziej na tym, czego chcą od życia. Może warto zwolnić, poddać się refleksji, przyjrzeć się swojemu życiu, by zacząć pracować inaczej – kiedy się chce i za ile się chce.

Minimalizm to nie tylko nowa filozofia życia. To raczej nowa kultura biznesu, będąca odpowiedzią na obecne czasy. Jak twierdzi Dominique Moreau, autorka takich książek, jak „Sztuka prostoty” czy „Sztuka minimalizmu”, a zarazem guru minimalistów, luksus to eliminowanie setek drobnych wyborów, jakich wymaga od nas codzienność.

Z tej idei korzystają ludzie zainteresowani rozwojem osobistym, a nie tylko zawodowym, żyjący sprawami rodziny, ale i chcący poświęcić się pasjom, które kochają, ludzie, którzy chcą czuć się dobrze w świecie, który ich otacza. Czy to oznacza wyzbycie się przekonania o byciu wolnym i niezależnym? Absolutnie nie. To podążanie w kierunku życia uporządkowanego, świadomego, bez negatywnych emocji, złych wspomnień i obaw, że ktoś tworzący prawo może odebrać ci wszystko, co wypracowałeś.

To raczej sposób na życie, wyraz autentycznych potrzeb, wolny wybór. To inaczej postawione priorytety oraz inne uznawane wartości. To także inny model pracy, pozostawiający dużo wolnego czasu, pozwalający urosnąć dzięki zmniejszonym wydatkom na początku drogi. To nowy styl życia wymagający rozliczenia ze sobą i swoimi potrzebami, wejrzenia w głąb siebie i odpowiedzenia sobie na pytania: czy chcę, czy muszę komuś imponować, czy czuję się mało wartościowy, czy w ten sposób chcę sobie coś rekompensować w życiu?.

To suwerenny wybór drogi pomiędzy tym, co wolę, swobodą i szczęściem a życiem w systemie według sztywnych schematów. Rodzi się tutaj pytanie, czy to maniera czy też sposób na życie, który stanowić ma dla nas swego rodzaju odskocznię, przystanek, spojrzenie z boku, refleksję, czy aby sukces, którego pragniemy, jest wart ceny, jaką każdy za niego zapłaci.

Może i obecnie, ta wartość powinna mieścić się w przysłowiowych sakwach nomada? Może odpowiedzią na pytanie o to, jak ma wyglądać majątek oraz sposób jego budowy, jest z jednej strony umiejętne wydawanie, a z drugiej – posiadanie i gromadzenie złota (przy jego ponadczasowej wartości). Przy tym może też warto zmienić styl życia, aby było pełniejsze i szczęśliwsze, bez jakiekolwiek ingerencji lub z ograniczoną ingerencją systemu, wolne i niezależne?

Pokazując drugą stronę umiejętności zarządzania tym, co już posiadamy, kierujemy się ku jedynej słusznej drodze – ku fizycznie istniejącym prawdziwym wartościom, takim jak złoto, za którymi niezłomnie stała i stoi jedyna licząca się wartość – nasza wolność i suwerenność, wolność naszych wyborów i niezależność naszych decyzji o posiadaniu, gromadzeniu, budowaniu i zabezpieczaniu posiadanych wartości, odsprzedaży czy przekazaniu ich w ponadczasowe posiadanie naszym następcom bądź na potrzeby innych zbożnych celów bez opowiadania się komukolwiek: po co, za ile i dlaczego, do czego coraz częściej zmusza nas otaczający system.

Bycie nomadem XXI wieku, myślenie racjonalnie minimalistyczne lub świadomie racjonalne nie powinny być przeszkodą, lecz raczej wyrafinowanym, dalekowzrocznym sposobem budowania podstawy majątku przy jednoczesnym maksymalnym wykorzystaniu wszystkiego, czym dysponujemy. Przykładem niech będzie standard Good Delivery który w przypadku złota lokacyjnego dodatkowo stoi na straży nie tylko standardów wykonania sztab, przechowywania ich czy obrotu nimi. Gwarantuje on posiadanie, zabezpiecza przed zapędami systemu do wywłaszczania oraz stanowi fundament bycia wolnym, niezależnym i suwerennym.

Co jeszcze oprócz prawnie usankcjonowanego, socjalno-liberalnego charakteru ustrojów państw kroczących drogą ku wywłaszczaniu własnych obywateli z prawdziwych wartości przemawiałoby za tym, aby stać się nomadem XXI wieku? Tym czymś mogą być zmiany na rynku pracy, mające swoje odbicie również w agonii wiedzy eksperckiej. Lata 1970–2000 poprzedniego wieku to lata końca ery niedoborów. Wchodzimy w fazę, w której nowoczesne technologie wypierają klasę średnią – coraz mniej robotników jest potrzebnych do produkcji dóbr i usług dla ludności świata. Co dalej? Rozwój nowych technologii nie pozostawia złudzeń. Praca ludzka, szczególnie ta dokładnie zdefiniowana, pozbawiona kreatywności, nie będzie już konieczna i masy staną się pustym ciężarem oraz kosztem dla systemu, tym samym większość ludzi zastąpią roboty.

Na dzisiejszym rynku pracy ważniejsza od wiedzy staje się umiejętność jej wyszukiwania. Wiedza ekspercka wypierana jest przez wiedzę powszechną – internetową. Logiczne myślenie, współpraca w zespole, analiza i wyciąganie wniosków, umiejętności interpersonalne – takich kompetencji poszukują współcześni pracodawcy. Jak zatem odnaleźć się w tej perspektywie? Idealnym wyjściem dla większości, której nie stanowią wybitne jednostki, za którymi uganiają się korporacje, która straci pracę w ciągu najbliższych 7–10 lat, stanie się praca w domu oraz działania opiekuńcze w starzejącym się społeczeństwie. Rodzi się zatem pytanie, jak będzie wyglądał nasz dom i czy da się tak żyć.

Czy będzie to tani, praktyczny i energooszczędny dom o powierzchni 35 mkw., z pominięciem kwestii pozwolenia na budowę czy może 150 mkw. z kredytem hipotecznym na 30 lat? A może warto zbudować zespół domków letniskowych czy miniosiedle miniaturowych, ekologicznych, samowystarczalnych energooszczędnych domków o powierzchni do 30 mkw., wliczając w to werandę, byle nie więcej niż 3 na każde 500 mkw. działki? Życie bez nadmiernej, zbędnej liczby przedmiotów, ale za to z marzeniami, naturą, z rodziną i przyjaciółmi, którzy również mają czas i kochają ten minimalistyczny komfort. Domki te to już , zrealizowana przez Wojciecha Zatuszka i biuro projektowe z Łodzi, według pomysłu Gerarda Dijkstra, holenderskiego architekta z fryzyjskiego miasteczka Hurdegaryp. Łączą one niezależność i swobodę w połączeniu z niską ceną i łatwością w odsprzedaży, a w ślad za tym – z wolnością. Może jurta współczesnego nomada będzie inna, ale na pewno nie będzie obciążona kredytami i ich wysokimi ratami oraz nie będzie ograniczała wolności w przemieszczaniu się.

Jak to zrobić? Czy można się już teraz jakoś się do tego przygotować? Sądzę, że idealne rozwiązanie już istnieje, ale nie do końca jest zrozumiałe dla ogółu społeczeństwa, gdyż było dotychczas ukrywane przed nami pod płaszczem niedomówień, posądzeń czy stereotypów tworzonych na potrzeby niezrozumienia. Mowa o sprzedaży bezpośredniej i marketingu wielopoziomowym w ich najlepszym, międzynarodowym wydaniu. Posiadanie bowiem globalnej franczyzy z możliwością pracy w dowolnym miejscu i czasie, na różnych rynkach międzynarodowych, z najwyższą jakościową postacią produktów i usług, ze sprawdzonym systemem edukacji, ale też z pokoleniową możliwością przekazywania zgromadzonego bogactwa, dającego wolność, niezależność i suwerenność całej rodziny, jest nieosiągalnym marzeniem na normalnym rynku pracy.

Dlaczego zatem tak niewiele osób z tego korzysta i tak trudne jest odniesienie sukcesu? Otóż dlatego że brakuje wiedzy, prawdziwych nauczycieli, literatury przedmiotu, a najbardziej pewnej cechy – cierpliwości. Trudno jest wytłumaczyć głodnemu, że za wykonaną pracę otrzyma zapłatę dopiero jutro. Jeszcze trudniej nauczyć kogoś otwartości na ludzi, kiedy całym jego światem były do niedawna komputer i portale społecznościowe. Nie chodzi nam jednak o to, jak sobie radzić w tym obszarze. Od tego są inni. Chodzi nam o sam fakt, iż połączenie tych wszystkich składowych tworzy niepowtarzalną szansę na niebywały sukces dla wszystkich, łącznie z tymi, których wypluje współczesny rynek pracy, szansę na bycie wolnymi i niezależnymi. Co najważniejsze, na sukces powtarzalny, co zostało już przez wielu udowodnione w praktyce, a zatem możliwy do osiągnięcia i zależny wyłącznie od naszego „chciejstwa”. Rozglądajmy się zatem. Bądźmy czujni i pozostańmy otwarci na nowinki, możliwości oraz rozwój. bo nawet gdybyśmy za nowy styl życia przyjęli warunki życia nomadów, będą to i tak nomadzi XXI wieku.

Dostęp do informacji oraz wiedzy umożliwia nam dokonywanie właściwych wyborów – przestańmy być naiwni, nie czekajmy, lecz dokonajmy wyborów i zmian już teraz. Obserwujmy, dokąd zmierza świat, i pozostańmy czujni na zmiany, jakie kreuje. Zostańmy polskim fenomenem, polskimi nomadami XXI wieku – na zdrowych, mądrych zasadach i nimi się kierujmy na dalszej ścieżce rozwoju.

O autorze:

Czesław Dec – praktyk biznesu i niezależny przedsiębiorca związany z polskim rynkiem kapitałowym od początku jego powstania w 1990 roku. Absolwent Wyższej Szkoły Ubezpieczeń i Bankowości w Warszawie. Kryzys zaufania do instytucji finansowych lat 2007–2011 zdecydował o oparciu prowadzonego przez niego biznesu o prawdziwe, fizycznie istniejące wartości, gwarantujące klientom bezpieczeństwo kapitału, elastyczność zarządzania oraz pełną poufność prowadzonych interesów.  Należy do ścisłego grona pierwszych Polaków z tytułem Certyfikowanego Doradcy ds. Metali Szlachetnych, nadanego przez europejskiego i globalnego lidera w handlu metalami szlachetnymi – firmę Auvesta Edelmetalle AG z Holzkirchen w Niemczech. Jest również współzałożycielem Polskiego Instytutu Prawdziwych Wartości Valores Veri. Specjalizuje się w dziedzinie inwestycji w białe metale szlachetne oraz surowce strategiczne.

Źródło: http://rynekinwestycji.pl/trendy-wspolczesnosci-nomadzi-xxi-wieku/

 

Inauguracje Klubów Kreowania Przyszłości

Doświadczenie zebrane podczas organizacji Investor Clubów w całej Polsce skutkowały modyfikacją struktury spotkania. Wnioski z dokonanej analizy zawężały dalsze działania do trzech płaszczyzn tematycznych. Po pierwsze – globalnego budowania sukcesu (HNWI), po drugie – globalnego zasiedlania wirtualnej przestrzeni przez gospodarstwa domowe, i po trzecie – rozwoju osobistych zasobów.

Tym samym zmodyfikowano nazwę przedsięwzięcia, i tak powstały Kluby Kreowania Przyszłości.

 

 

 

Naszym głównym prelegentem był Pan Czesław Dec – Praktyk biznesu i niezależny przedsiębiorca związany z polskim rynkiem kapitałowym od początku jego powstania w 1990 roku.
Trener biznesu, coach…a według dawnych standardów prawdziwy szkoleniowiec wyciągający ze swoich partnerów, uczniów, znajomych potencjał rozwojowy na wierzch.

W latach 2007-2011 zdecydował o oparciu prowadzonego przez niego biznesu o prawdziwe, fizycznie istniejące wartości gwarantujące klientom takie wartości jak:
bezpieczeństwo kapitału,
elastyczność zarządzania
oraz pełną poufność prowadzonych interesów.

Należy do ścisłego grona pierwszych Polaków z tytułem Certyfikowanego Eksperta ds. Metali Szlachetnych nadanym przez europejskiego i globalnego lidera w handlu metalami szlachetnymi Auvesta Edelmetalle AG w Holzkirchen, Niemcy. Jest współzałożycielem Polskiego Instytutu Prawdziwych Wartości Valores Veri. Specjalizuje się w dziedzinie inwestycji w białe metale szlachetne oraz surowce strategiczne.